logo

Nie każdy wie, że spadek to nie tylko aktywa (czyli np. mieszkanie, samochód, oszczędności), ale także długi, które zmarły zaciągnął za swojego życia. W sytuacji, w której dłużnik umiera, za spłatę długów odpowiadać będzie spadkobierca. Co musi on zrobić, aby – po przyjęciu spadku – nie utracić dorobku swojego życia?

 

Przyjąć albo odrzucić

Każda z osób, które znajdują się w kręgu potencjalnych spadkobierców (np. małżonek, dzieci, rodzeństwo, osoba wskazana w testamencie) jest uprawniona do tego, aby spadek po danej osobie przyjąć lub odrzucić. Warto jednakże pamiętać, że odrzucenie spadku możliwe jest wyłącznie w terminie sześciu miesięcy od chwili, w której dowiedzieliśmy się o tym, że wchodzimy w krąg spadkobierców. Jeżeli oświadczenia o odrzuceniu spadku w tym terminie nie złożymy, wchodzimy wówczas do dziedziczenia jako spadkobiercy danej osoby. 

 

Kiedy dziedziczymy długi

Jeżeli wchodzimy w krąg spadkobierców osoby, która była zadłużona, nasza odpowiedzialność za te długi może przybrać dwojaką postać: 

- odpowiedzialności pełnej, to znaczy takiej, w której po przyjęciu spadku odpowiadamy za długi spadkowe bez ograniczenia, 

- odpowiedzialności ograniczonej, to znaczy takiej, w której odpowiadamy za długi spadkowe wyłącznie do wartości spadku, ustalonej w wykazie inwentarza lub spisie inwentarza.

Pierwsza sytuacja dotyczy tych przypadków, w których spadkobierca złożył wyraźnie oświadczenie o prostym przyjęciu spadku. Zgodził się tym samym na to, aby ponosić odpowiedzialność za długi zmarłego nie tylko jego majątkiem, który odziedziczył, ale także swoim własnym. 

Druga z sytuacji jest dla spadkobierców wygodniejsza. W tym bowiem przypadku odpowiedzialność jest ograniczona wyłącznie do wartości odziedziczonego spadku. Tak odpowiadają ci spadkobiercy, którzy nie złożyli oświadczenia o przyjęciu spadku w ogóle, złożyli je w sześciomiesięcznym terminie, o którym napisano powyżej, albo też wyraźnie oświadczyli, że chcą przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza. 

 

Sześć miesięcy na złożenie oświadczenia

Poruszając temat odpowiedzialności za długi spadkowe musimy pamiętać, że od chwili dowiedzenia się o tym, że zostaliśmy powołani do spadku, mamy krótki, sześciomiesięczny okres na złożenie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. Możemy uczynić to u notariusza bądź też w czasie spadkowego postępowania sądowego. 

Przy czym brak oświadczenia co do przyjęcia spadku albo złożenie oświadczenia po upływie sześciu miesięcy nie powoduje, że uznaje się, że odrzuciliśmy spadek. Przeciwnie; traktuje się to jako przyjęcie spadku – tyle, że z dobrodziejstwem inwentarza (czyli z ograniczeniem odpowiedzialności). 

 

Gdy myliliśmy się co do spadku

W praktyce mają miejsce również sytuacje tyle szczególne, co i dramatyczne w skutkach: zdarzają się bowiem osoby, które – przekonane o tym, że zmarły znajdował się w znakomitej kondycji finansowej, przyjmują spadek i dopiero wówczas odkrywają, że tak majątek zmarłego jest ogromnie zadłużony. W takim przypadku prawo nie pozostawia nas bez wyjścia. 

Jeżeli nasze przekonanie było wynikiem błędu lub groźby, warto rozważyć wystąpienie na drogę sądową w celu złożenia oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych wcześniejszego oświadczenia o przyjęciu spadku. Z tego samego trybu skorzystać może także osoba, która z powodu błędu nie złożyła w terminie sześciu miesięcy żadnego oświadczenia. Postępowanie odbywa się w trybie nieprocesowym i może zakończyć się nawet na jednym, krótkim posiedzeniu.